Pierwsza podróż z niemowlakiem

Czarnogóra z niemowlakiem

Nasza pierwsza wspólna podróż z niemowlakiem na pokładzie została zaplanowana na czerwiec 2022 roku. Marysia miała wówczas 4 miesiące. Skończył się tak zwany czwarty trymestr, w którym to dziecko przystosowuje się do życia poza brzuchem mamy. Uznałam więc, że jest to idealny czas na odbycie naszego pierwszego lotu. Nie myliłam się. Choć obawy były duże – przede wszystkim zastanawiałam się czy Marysia nie będzie płakać przez całą podróż i jak wpłyną na nią zmiany ciśnienia podczas startu i lądowania. Obawy były bezpodstawne. Nasz pierwszy lot odbył się bez żadnych problemów zarówno w jedną jak i drugą stronę.

Wybierz odpowiedni kierunek

Na nasze pierwsze wakacje z niemowlakiem wybraliśmy Czarnogórę z kilku powodów. Przede wszystkim był to krótki lot, który trwał około 2 godzin. Myślę, że na pierwszą podróż, gdy nie jest się pewnym tego jak maluch będzie się czuł wśród nowych dla niego bodźców, warto wybrać względnie krótki lot samolotem. Po drugie Czarnogóra to Europa, pomimo zamiłowania do podróży właśnie poza Europę, kierunek ten wydawał się idealny dla takiego maluszka. Po trzecie Czarnogóra, choć zyskuje na popularności, wciąż zostaje mniej popularnym kierunkiem niż na przykład Chorwacja. Zależało nam na tym aby odpocząć bez tłumów. O naszym 7-dniowym pobycie w Czarnogórze przeczytacie tutaj.

Zadbaj o komfort malucha i nie stresuj się

Podróż z niemowlakiem to oczywiście całkowita nowość dla maluszka. To nowe twarze, zapachy, dźwięki. To wszystko może sprawić, że dziecko po prostu poczuje się zagubione. Warto zatem zaplanować odpowiednio czas przed lotem, tak aby sam lot przebiegł w miarę sprawnie.

Nasz lot odbywał się w sezonie dużego szczytu wakacyjnego, ponieważ lecieliśmy w czerwcu. Na lotnisku znajdowało się bardzo dużo ludzi, było tłoczno i głośno. Ale można było też znaleźć bardziej ustronne miejsce, w którym spokojnie „spacerowałam” z Marysią w wózku . Korzystałyśmy również z łazienki dla mamy i dziecka, w którym na spokojnie mogłam ją nakarmić, przewinąć i po prostu odciąć od nadmiernych bodźców. Wejście na pokład zaplanowaliśmy sobie tak, abyśmy byli ostatni. Wszystko po to, aby niepotrzebnie nie siedzieć zbyt długo na pokładzie. Na czas startu i lądowania miałam zaplanowane podanie mleka w butelce. Ssanie powoduje, że ciśnienie w uszach wyrównuje się. Podczas lotu zarówno w jedną jak i w drugą stronę były drzemki na pokładzie, poprzedzone godzinną aktywnością. Oglądanie zabawek i  tego co znajdowało się wokół niej całkowicie wystarczyły by ją zająć i zmęczyć. Myślę, że najważniejszą kwestią jest jednak to, aby się nie stresować – dziecko odczuwa samopoczucie rodzica. Jeżeli my jesteśmy spokojni to i nasz maluszek taki będzie.

Zwiedzanie na miejscu

Wyjazd do Czarnogóry, jako nasza pierwsza podróż z niemowlakiem, odbył się bez skrupulatnego planu tego co chcemy zobaczyć. Uznałam, że nie będziemy się nastawiać na nic, po prostu bez totalnej presji czasu zwiedzimy to co zaplanujemy już na miejscu, dostosowując tryb zwiedzania do niemowlaka. Nasza baza wypadowa znajdowała się w mieście Dobrota. Wyjazd zawsze planowaliśmy  tak, aby na czas drogi przypadała drzemka Marysi, dzięki temu mogła spokojnie wyspać się w samochodzie i wstać w dobrym humorze już na czas naszego zwiedzania. Pilnowaliśmy naszej rutyny, pomimo bycia w podróży, czyli wieczorami o tej samej godzinie co w domu, kąpaliśmy małą i kładliśmy spać. Dzięki temu bez problemu zasypiała, a my mieliśmy czas na wieczorne planowanie dnia następnego.

Zabierz wygodny wózek

Wygoda dziecka podczas podróży powinna być na pierwszym miejscu. Nie kupowaliśmy żadnego specjalnego wózka na naszą pierwszą wyprawę. Zabraliśmy po prostu wózek razem  gondolą i uważam, że była to dobra decyzja. Marysia miała bardzo dużo miejsca dla siebie, mogła bez problemu leżeć w gondoli na brzuszku, na przykład podczas naszych kolacji w restauracji, dzięki temu nie nudziła się zbyt szybko. Wózek oddaliśmy na płycie lotniska i tam też go odebraliśmy. Samo przewożenie dwuczęściowego wózka nie było problemem – mieścił się w bagażniku wynajętego samochodu.

Dobrze przemyśl co spakować

Najważniejsze to oczywiście apteczka. Dla takiego maluszka nie potrzeba zbyt wiele, gdyż w przypadku jakichkolwiek problemów zdrowotnych należy udać się po prostu do lekarza korzystając z wykupionego ubezpieczenia. Must have, który zawsze powinien być pod ręką to lek przeciwgorączkowy. Oprócz tego krem z mineralnym filtrem. I to wszystko. Apteki są wszędzie, więc gdyby coś było potrzebne, zawsze można dany produkt kupić po prostu na miejscu. Z nietypowych rzeczy zabraliśmy ze sobą kokon dla niemowlaka i uważam że była to świetna decyzja. Marysia czuła się w nim tak jak w domu. Kokon fajnie otula maluszka i pachnie domem. Na miejscu w Czarnogórze, w drogeriach jest dostęp do wszystkich artykułów dla niemowląt – dokupowaliśmy na miejscu pieluchy i chusteczki. Warto zabrać ze sobą oczywiście kilka zabawek, aby zająć maluszka podczas jedzenia w restauracji czy odpoczynku w apartamencie. U nas sprawdziły się grzechotki, miękka książeczka kontrastowa, kostka sensoryczna.

Co z klimatyzacją?

W czerwcu w Czarnogórze temperatury utrzymywały się w okolicach 30 stopni. W naszym apartamencie było zatem gorąco. Używaliśmy klimatyzacji, gdyż bez niej byłoby po prostu niekomfortowo. Marysia spała w kokonie w lekkim śpiworku dostosowanym do spania w wysokiej temp. Sam śpiworek przypominał zatem lekki otulacz. Używaliśmy klimatyzacji zwykle późnym popołudniem i wieczorem, gdyż w takich godzinach byliśmy w apartamencie, natomiast na noc całkowicie wyłączaliśmy ją.

Kąpiel maluszka

W apartamencie mieliśmy prysznic. Uznaliśmy zatem, że zabierzemy dla małej dmuchany basen, który będzie nam służył za wanienkę. Sprawdził się doskonale. Spakowany nie zajmował dużo miejsca w walizce. A dzięki niemu kąpiel była bezproblemowa i przyjemna dla Marysi.

Naszą pierwszą zagraniczną podróż z niemowlakiem uważam za bardzo udaną. Wyjazd z małym dzieckiem to na pewno wyzwanie dla rodziców z uwagi na zmienne warunki do których jesteśmy przyzwyczajeni na co dzień w domu.  Jest to też całkowicie inna logistyka – trzeba zabrać ze sobą dodatkowy bagaż , wózek. Zaplanować sposób i czas zwiedzania biorąc pod uwagę potrzeby malucha oraz jego rutynę. Niemniej jednak warto.

Wspomnienia tych pięknych chwil zostaną z nami na długo. 

Krótko o mnie

Zajrzyj jeszcze tutaj

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Newsletter

Newsletter